Narkotyk PS
grudzień 21, 2008
Narkotyk poznania… tak obosieczny narkotyk poznania… Te słowa z wiersza mi płyną na myśl kiedy myślę o naszej ostatniej sobocie. Myślę, że to nie było złe, chociaż oboje z różnych stron mogliśmy poznać jak działa ten narkotyk. I w świetle naszych światopoglądów muszę nam pogratulować wspólnego wytrwania w naszych poglądach i wartościach, jak również w tym, że staramy się w naszej miłości, nie gubić miłości do siebie. Że pamiętamy o szacunku i jesteśmy odpowiedzialni. Chociaż narkotyk poznania jest bardzo kuszący i bardzo przyjemny już na sam wygląd.
Tak jak mówiłem chodzę radosny, podekscytowany przez dwa dni i pewnie zostanie mi tak na dłużej.
Wiesz? Jeszcze raz dziękuję za Twoją dojrzałą postawę wobec mnie i wobec naszego związku. I powiedziałaś mi dziś niesamowite słowa.
Jerzy Bożyk – Zęby w dupie
grudzień 16, 2008
Świadomość
grudzień 10, 2008
Widzieć,
że zbliża się ta ostatnia granica
szybciej,
niż najszybsza prędkość
- prędkość światła -
i nie wpaść w panikę
(zwariować)
spoglądając na pokos dni zmarnowanych,
ale czy zmarnowanych,
tak jakby tu cokolwiek mogło być
korzyścią na dłużej,
niż spełnienie…Wiedzieć o tym na pewno,
czuć to boleśnie
(najgorsze są świty),
a mimo to wstać normalnie
o piątej trzydzieści,
umyć twarz, zęby i ręce,
zapalić papierosa,
popić go mocną herbatą,
wziąć śniadanie,
zamknąć drzwi na klucz,
pójść jak co dzień do pracy,
tam przebrać się w wilgotny ferszalunek,
włączyć maszynę
i pracować
(a czas nieubłaganie okrada nas z życia)
to,
to jest naprawdę heroizm…I jedyne wyjście!
Jan Rybowicz
P.S. No to zabieram się za naukę
chociaż najchętniej bym to znowu odpuścił… Dobre życie to jednak heroizm…